Nasz test DJI MAVIC PRO - recenzja

Nasz test DJI MAVIC PRO - recenzja

Prezentacja nowego modelu DJI miała miejsce 27.09.2016. Produkt który został zaprezentowany przez chińskiego producenta wywołał wiele emocji w środowisku dronowym, a to wszystko za sprawą jego głównych cech jakimi są -   małe rozmiary i wielkie  możliwości.

DJI MAVIC PRO - czyli mały składany dron z kamerą 4K i wykrywaniem przeszkód, nafaszerowany funkcjami niczym amerykański kurczak hormonami, wersja COMBO za jedyne 6499 zł, lub podstawowa wersja za 5199 zł.

DJI MAVIC PRO COMBO (bo tą wersję otrzymał nasz sklep z dronami w Krakowie do testów) to bogata wersja która poza standardowym wyposażeniem   zawiera dodatkowo :

a) ładowarkę samochodową
b) torbę na drona i akcesoria
c) dwie pary śmigieł
d) Hub do ładowania 4 akumulatórów
e) dwa dodatkowe akumulatory
f) adapter by z akumulatora zrobić PowerBank i ładować np. nadajnik RC.


























1. Wykonanie


Copter

DJI przyzwyczaiło nas już do wysokiej jakości wykonania, nie inaczej jest i w tym przypadku. DJI MAVIC PRO jest wykonany solidnie, nic nie trzeszczy, wszystko jest dokładnie  spasowane i ładnie polakierowane.

Głównym atutem Mavic'a są jest waga 745 g oraz małe gabartyty - zasługa  składanych ramion.  
Jest tak mały że możemy go zabrać wszędzie. Dostarczona do zestawu torba mieści Mavica i nadajnik oraz dwa dodatkowe akumulatory. Torba jest mała i Mavic dość ciasno wchodzi, ale z czasem można się do tego przyzwyczaić. W każdym razie idąc w góry można bez problemu zabrać copter ze sobą. Nie trzeba już taszczyć wielkiego plecaka .


Ramiona składają i rozkładają się bez żadnych oporów. Ich mechanizm nie budzi żadnych zastrzeżeń. Po złożeniu Mavic wygląda jak 1,5l butelka Coli. Nowością są składane śmigła, które rozkładają się same zaraz po uruchomieniu silników na skutek działania siły odśrodkowej. Mocowania śmigieł do silników to znany już system szybkozłączek  (Phantom 4 lub Inspire 1). Śmigła mocuje się łatwo i pewnie, wciskając je i przekręcając do zablokowania w uchwycie silnika. 






















Akumulator jest ładowany od góry i blokowany na zatrzaski po obu stronach baterii.



Ramiona i spód coptera wykonane są z aluminium, góra korpusu z wytrzymałego tworzywa. Pod spodem Mavica znajdziemy dwie kamery i dwa czujniki ultrasonic do utrzymywania pozycji bez pomocy GPS. Warto wspomnieć iż Mavic potrafi utrzymać swoją pozycję do 13 m nad ziemią w przypadku braku GPS. Przy starcie, kamery te zapisują obraz znajdujący się bezpośrednio pod copterem do późniejszego precyzyjnego lądowania (funkcja Precision Landing), dlatego warto zaraz po starcie "powisieć" parę sekund, zanim damy ostro "w palnik".




Z tyłu Mavica znajdziemy duża diodę przykrytą białą blendą - informuje nas o aktualnym statusie drona (lot z GPS, czy bez GPS, itp.). Z przodu nad gimbalem znajdziemy dwie małe kamery służące do wykrywania przeszkód (system widzi przeszkody nawet z 15 m). Na przednich ramionach pod silnikami zamontowano oświetlenie w postaci diód. Po bokach mamy klapki na kartę pamięci i przełącznik do sterowania przez WiFi. Jest też gniazdo micro USB do podłączenia programu Assistant 2.0 (kalibracje i logi)

W przeciwieństwie do poprzednich modeli, Mavic Pro nie posiada wysokiego podwozia, lecz małe nóżki, co powoduje iż lądowania i starty musimy wykonywać z idealnie płaskiej powierzchni, lub po prostu  z ręki.


3 osiowy gimbal z kamerą, a raczej "gimbalek" jest naprawdę mały. Jego wykonanie przypomina trochę  szwajcarski zegarek. Na czas transportu zabezpieczony jest blokadą i plastikową kopułką. Kopułka ta chroni gimbal przed uszkodzeniami mechanicznymi. Można z nią latać jednak jej używanie ma negatywny wpływ na jakość rejestrowanego materiału. Do nas należy wybór czy bardziej zależy nam na jakości filmu czy bardziej na ochronie gimbala. Mocowanie gimbala do coptera jest podobne jak w Phantomie 4. Jest on podwieszony za pomocą cienkich gumek  do płytki montażowej. Nie ma tu wibroizolatorów znanych z DJI Phantom 3. Od siebie, okiem serwisanta, powiem iż naprawa tego gimbala nie będzie łatwa, to już prawie robota dla zegarmistrza ( Update 31.10.2017 - naprawa gimbala została juz przez nas opanowana). Z tego względu  osobom początkującym zalecam pierwsze loty z założoną kopułką.



Jedną z ciekawych funkcji gimbala jest funkcja rejestracji obrazu w pionie (portrait mode) czyli radość dla osób cierpiących na VVS (Vertical Video Syndrome)  :) .




Jak powszechnie wiadomo (albo i nie wiadomo) DJI MAVIC PRO może być sterowany z dołączonego do zestawu nadajnika RC lub za pomocą smartfona z WiFi, lecz w tym wypadku ogranicza to jego zasięg do 80 m. Z tego względu większość z nas będzie korzystać z  nadajnika RC. Jest wykonany bardzo solidnie i pewnie leży w ręce. Posiada dwa gniazda - USB  i micro USB. Przypomina troszkę konsolę PSP.

Uchwyt który jest przewidziany do zamocowania smartfonów zmieścił nawet mojego Samsunga Tab S 2 8.0".






















Jedną z ciekawych funkcji gimbala jest funkcja rejestracji obrazu w pionie (portrait mode) czyli radość dla osób cierpiących na VVS (Vertical Video Syndrome)  :) .





















Nadajnik RC


Domyślnie producent przewidział podłączanie smartfona z bocznego gniazda, kablem idącym pod uchwytem. Podczas testów z Samsungiem S5 uznałem to za irytujące  i korzystałem z  centralnego gniazda USB, gdyż uchwyt nienaturalnie wyginał klapkę portu w smartfonie.

W przypadku smartfonów w których nie ma klapki na port USB problem ten nie będzie występował.
Nadajnik posiada monochromatyczny ekran LCD wyświetlający najważniejsze funkcje, dwa klawisze custom (C1,C2) klawisz Home, joystick 5D (można nim sterować kamerą), klawisz nagrywania i robienia zdjęć oraz przełącznik w tryb SPORT. Przesuwając kilkakrotnie suwak SPORT uruchamiamy procedurę kalibracji kompasu.


Ładowanie nadajnika RC  odbywa się za pomocą gniazda micro USB z dowolnej ładowarki 2A. Akumulator dość szybko wyładowuje się, mimo to 1 ładowaniu powinniśmy być w stanie wykonać ok 6-7 lotów. Proszę wziąć pod uwagę iż testy przeprowadzałem w temperaturze 5 stopni, co mogło negatywnie wpłynąć na wydajność wbudowanego akumulatora.

Producent dzięki nowej technologii OcuSync zapewnia o 7 km zasięgu na terenie USA (FCC) i 4 km zasięgu na terenie Europy, moc nadawcza jak zwykle jest ustalana na podstawie odczytów GPS. Podczas testów zasięgowych na odcinku 2 km nie miałem żadnych problemów z obrazem, najmniejszego komunikatu z ostrzeżeniem, żadnego zakłócenia na podglądzie FPV. Ze względu na pogodę nie miałem możliwości przetestować Mavic'a na dłuższym odcinku.

Jakość podglądu FPV w przypadku nagrywania 4K jest ograniczona do 720p, jeśli zaś nagrywamy w 1080p możemy cieszyć się FPV Full HD. Jakość filmów z cache aplikacji DJI w 1080p jest naprawdę dobra!

Wrażenia z lotów i jakość obrazu.

Po uruchomieniu  DJI Mavic pobrał i zainstalował najnowsze oprogramowanie 1.02.0800 (update: aktualnie jest już 1.04), i na tej wersji przeprowadziłem testy.

Kalibracja kompasu przebiega klasycznie jak w poprzednich wersjach, obrót w poziomie i pionie wg wskazówek na ekranie aplikacji.

Nowością jest sposób kalibracji IMU. Ta procedura przebiega w 5 krokach, aplikacja przy każdym kroku pokazuje jak należy ułożyć Mavica - pionowo, w lewo, w prawo , na brzuchu, na plecach.

Tak jak w przypadku Phantom 4 również i DJI Mavic posiada podwójny kompas i podwójne IMU co znakomicie zwiększa bezpieczeństwo.

Mavic Pro, startuje idealnie płynnie, bez drgawek czy szarpnięć i w stosunku do poprzedników jest naprawdę cichy. Stabilnie wisi w powietrzu, nie ma mowy o dryfowaniu. Przednie kamery wykrywają przeszkody z 15 m i działa to tak samo dobrze jak w Phantom 4.

Ponieważ drążki nadajnika RC są małe, miałem obawy czy są odpowiednio skalibrowane by można było wykonywać nim precyzyjne manewry do płynnego filmowania. Ten problem znamy z Phantom 3, gdzie trzeba mocno zmniejszyć czułość drążków oraz EXP.

Całe szczęście tutaj nie ma tego problemu. Drążki są idealnie skalibrowane, dodatkowo możemy wybrać z menu gotowe presety (SPORT, GENTLE, NORMAL). Lot na pełnej prędkości z GPS pozwala na płynne ujęcia bez obawy o szarpanie. Dron jest niesamowicie responsywny. Sterowanie nim to czysta przyjemność. Nie ma tu tej narowistości znanej z Inspire 1, widać iż DJI słucha jednak swoich klientów .

Testy przeprowadzałem przy skrajnie niesprzyjających warunkach atmosferycznych,  jednak duży narowisty wiatr i 5 stopni na zewnątrz nie były dla Mavica problemem. Gdzieniegdzie na testowych ujęciach widać jednak że przy gwałtownym podmuchu wiatru gimbal reagował szarpnięciem obrazu. Wiatr był naprawdę silny i uważam że jest to dopuszczalne przy tak małej konstrukcji drona.

Można ten efekt zobaczyć w drugiej sekundzie tego filmu.

Podczas lotów kontrolowałem temperaturę akumulatora i nie spadła ona poniżej 23 stopni (5 stopni na zewnątrz). Czas lotu, bez żadnego wysiłku, to ok 21 minut. Jak na akumulator 3S o pojemności 3830mAh  to bardzo dobry wynik. Czas ładowania akumulatora to 55 minut. Dołączony do zestawu HUB ładuje akumulatory po kolei, zaczynając od tego który jest najmniej rozładowany.





Podczas lotów pod wiatr, w czasie  powrotu, zauważyłem iż Mavic zupełnie sobie nie radzi. Prędkość lotu wynosiła 1 m/s co wzbudziło moje obawy, czy aby uda mi się  nim wrócić  na czas. Po paru minutach zmagań, przy maksymalnie wychylonych drążkach, przesunąłem suwak w tryb SPORT i Mavic nabrał prędkości 16 m/s. Nie wiatr był tu jednak problemem lecz raczej wczesny soft, który nie uwzględnił siły wiatru i nie zwiększył samoistnie prędkości obrotowej silników. Do poprawienia przy najbliższej aktualizacji.

Nowością w tym modelu jest kamera z jasnym obiektywem  F 2,2 z systemem Auto Focus, nie fixed focus jak dotychczas.  I ta funkcja sprawiła najwięcej problemów zarówno mnie jak i innym testującym ten model (filmy YouTube).


Filmy i zdjęcia JPG/DNG z testowych lotów możesz zobaczyć tutaj.


Tuż przed startem, model niestety nie ustawia samoistnie ostrości (np. na nieskończoność) i nie informuje o takiej potrzebie i jeśli zapomnimy kliknąć na ekranie punkt (TAP TO FOCUS) film będzie nieostry :( .



Co gorsza, jeśli już podczas nagrywania mamy ustawioną ostrość, a zatrzymamy nagrywanie by zrobić zdjęcia, przy powrocie do filmowania, znowu musimy ustawić ostrość. Trzeba się bardzo pilnować inaczej będziemy musieli powtórzyć przelot. Na małym  ekranie smartfona trudno tak naprawdę zauważyć iż ostrość nie jest ustawiona poprawnie. W efekcie kończy się to nerwowym klikaniem w ekran co jakiś czas. Uważam to za największą bolączkę tego modelu. Jeśli ma być to produkt na masowego odbiorcy, ostrość powinna być ustawiana automatycznie na nieskończoność bezpośrednio po włączeniu nagrywania. Ewentualnie w opcjach użytkownik powinien mieć wpływ na jego pracę.  Rozumiem że do Chin już dotarła ta informacja i pracują nad optymalnym rozwiązaniem.

(Update 31.10.2017 - aktulanie po wgraniu nowego oprogramowania ostrość jest już ustawiana automatycznie.)

O ile już poprawnie nastawimy ostrość, jakość rejestrowanego materiału w 4K i Full HD przy 25 klatkach  (biorąc po uwagę stopień miniaturyzacji kamery i gimbala ) jest bardzo dobra i nie odbiega od materiałów z DJI Phantom 3 PRO i Phantom 4. Wspaniała rozpiętość tonalna i idealna saturacja już przy domyślnych ustawieniach powodują że każdy amator będzie zachwycony. Oglądając nagrany materiał nie ma się tego wrażenia iż jest zbyt ostry. Obraz jest po prostu miły dla oka, a kolory są ciepłe.  Nie ma mowy o śmigłach w kadrze. Testowe nagrania wykazały, że kodek lub procesor jest zbyt słaby i nie radzi sobie w trybie 1080p 60 fps. Pojawiają się fale na pionowych powierzchniach. 

Na testowych materiałach 10% prawej strony ekranu cierpi na  brak ostrości. Nie jest to problem jakościowy optyki, gdyż tego efektu nie ma na zdjęciach i nie występuje na wszystkich filmach, problemem będzie tu raczej niedopracowany system autofocusa. Problem ten zgłaszają również testerzy z innych krajów, zatem czekamy na poprawę oprogramowania (Update 31.10.2017 poprawione przez producenta)

Ogólnie rzecz biorąc surowy "obrazek" z DJI Mavic podoba mi się bardziej niż z modelu Phantom 3 lub 4.  Idealna sprawa dla tych którzy nie mają czasu lub nie potrafią bawić się w obróbkę i color grading.

Mavic posiada oczywiście szereg funkcji które znamy już z Phantom 4, typu FOLLOW ME,  TAP FLY itp. Dodano tutaj rozpoznawanie gestów, Tripod mode,  ale są to gadżety o których nakręcono już mnóstwo tutoriali na YouTube więc nie będę się na ten temat rozpisywał. 

Od siebie dodam jeszcze iż  w Mavic'u operator  może wyłączyć silniki w locie komendą CSC (drążki po skosie do siebie) . W DJI GO można ustawić że zadziała to zawsze,  lub tylko wtedy gdy nastąpi błąd - awaria systemu. Zalecam tą drugą opcję.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę powyższe uważam  że DJI MAVIC PRO jest udanym produktem dla każdego użytkownika dla którego rozmiar ma znaczenie. Sprawdzi się idealnie jako amatorski sprzęt i jako uzupełnienie dla np. Inspire 1 PRO.  

Mimo pewnych problemów wieku dziecięcego  jakimi są problemy z AF, mniejsza odporność na mocne podmuchy wiatru czy wolny lot pod wiatr, mogę go z pewnością polecić każdemu, zarówno początkującemu jak i zaawansowanemu użytkownikowi.

Jego główny atut jakim jest jego mały rozmiar i waga jest tak mocny że przesłania w zupełności wszystkie minusy, które tracą na znaczeniu, a wręcz są nieuniknione przy tak małej i lekkiej konstrukcji.

Już dziś możemy powiedzieć że DJI MAVIC PRO to dron  roku 2016/2017 .


Uprzedzając pytania o to  kiedy produkt będzie u nas dostępny, odpowiadam -  czekamy na pierwsze dostawy, które są przewidziane na drugą połowę listopada, już dziś wiadomo że Mavic ze względu na wzmożony popyt będzie dostarczany z opóźnieniem i w małych partiach.
((Update 31.10.2017 - aktualnie są dostępne bez problemu)

Kto więc nie zapisał się na preorder wcześniej, może mieć spory problem z dostaniem tego sprzętu przed grudniem.







Zajrzyj również tutaj i zapoznaj się z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania.

Tu możesz zobaczyć pozostałe zdjecia produktowe.


Comments

comments powered by Disqus